Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 grudnia 2012

Prolog


- No Eliza już dojechałam.
- Fantastycznie, to już jutro.
- No, niby fajnie, ale mam ogromną tremę.
- Nie przejmuj się, na pewno sobie poradzisz.
- Dzięki, dobra muszę kończyć ..
- Okej, daj tam jeszcze znać później, pamiętaj zawsze jestem z tobą.
- Dzięki, kocham cię pa !
- Ja ciebie też, do zobaczenia.
     No to.. WITAJ WARSZAWO ! Nikt się nie spodziewał po mnie, że to zrobię. Wszyscy mówili, że nie umiem śpiewać, a tu proszę, ja Kasia Nowacka jestem to w Warszawie i spełniam swoje marzenia. Okej to chyba tu, tak to on dom mojego wujka, przyjechałam taksówką z dworca, całe szczęście, że pamiętałam na jakiej ulicy mieszka. Miałam tu się zatrzymać, bo moja mama stwierdziła, że nie będę sama pałętała się po tak wielkim mieście. Nie chciałam się z nią kłócić, dzięki Bogu, że się zgodziła na wyjazd. Wszyscy byli przeciwko temu pomysłu, ale ja nie mogłam tak po prostu odpuścić. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie mój wujek.
- W końcu przyjechałaś ! Ale ty wyrosłaś, to już nie ta Kasia z aparatem na zębach - Powiedział i przytulił się do mnie.
- Taa, część wujku też się cieszę, że cie widzę.
-  Pewnie jesteś zmęczona po podróży, która to ? 19.00 ależ ten czas leci. Ty pewnie umyjesz się i pójdziesz spać, pamiętaj, że jutro ciężki dzień.
- Pamiętam, pamiętam.
- Dobra to pokój gościnny jest twój, przyszykowałem ci już czystą pościel, a ręczniki leżą w łazięce.
- Dzięki - Odpowiedziałam i ruszyłam w stronę łazienki.
     Kiedy się już odświeżyłam, poszłam zjeść tosty przygotowane przez mojego wujka i położyłam się w łóżku. Długo jeszcze myślałam o jutrzejszym dniu, mianowicie przez to nie mogłam zasnąć. Jak to będzie. Wiem, że moja rodzina, znajomi i przyjaciółka Eliza będą mnie wspierać, ale i tak się boję.
     Obudził mnie dźwięk mojego budzika, spojrzałam na niego, wskazywał godzinę 9.00. Momentalnie zerwałam się z łóżka, poszłam do łazienki i wzięłam prysznic, po czym ubrałam się w
to i ruszyłam w stronę kuchni, po której kręcił się wujek. Wyjęłam z szafki szklanki i nalałam do nich herbaty. Na śniadanie była pyszna jajecznica, dawno takiej nie jadłam. Kiedy dochodziła godzina 11.00 razem z moim wujkiem wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy. Po ok. godzinie byliśmy na miejscy, moim oczom ukazał się wielki bilbord z napisem: X-FACTOR. Serce zaczęło mi szybciej bić. Zadzwoniłam do Elizy, po czym ruszyłam w stronę budynku. Było tam dużo ludzi. Kiedy słyszałam jak śpiewają, od razu wiedziałam, że nie mam z nimi szans. Otrzymałam swój numerek. Usiadłam na ławce próbując opanować emocję. Nagle z głośników wydobył się głos jakiejś kobiety, która poprosiła na scenę osobę z numerem 45957. Spojrzałam na swój i zbladłam. Wujek mnie przytulił. Po chwili znajdowałam się na scenie.
- Jak się nazywasz i skąd do nas przyszłaś ? - Zapytał jeden z jurorów.
- Jestem Kasia, Kasia Nowacka i przyjechałam z Koszalina.
- Ktoś z tobą przyjechał ?
- Tak jest ze mną mój wujek. - Odpowiedziałam.
- Okej co zaśpiewasz ? - Zapytał.
- Zaśpiewam i zagram na pianinie mój własny utwór.
- To zaczynaj. <Po tych słowach widownia ucichła, a światła świeciły tylko na mnie. Podeszłam do pianina, które wniesiono na scenę i zaczęłam grać, a po chwili śpiewać>

      Po około 3 minutach skończyłam, wstałam i ukłoniłam się. Moim oczom ukazał się obraz którego nigdy w życiu nie widziałam. Cała widownia klaskała i gwizdała, stałam jak wryta, nawet jurorzy wstali. Oczywiście nie odbyło się bez moich łez >.< . Nastąpił werdykt, tego najbardziej się obawiałam.
- Zaśpiewałaś fenomenalnie, i chyba nie tylko ja tak sądzę <Na te słowa, widownia ponownie zaczęła klaskać i głośno coś krzyczeć>
- Dziękuję - Odpowiedziałam.
- Kasia, jesteś dzisiaj dla mnie wspaniałą niespodzianką. Dobrze przejdźmy do werdyktu, jestem na tak. - Oznajmił drugi z jurorów.
- Ja również jestem na tak. - Usłyszałam powtórnie.
- Ja też tak, 3 RAZY TAK, przechodzisz dalej, gratulację ! - Oznajmili wszyscy.
     Po tych słowach totalnie się rozkleiłam, podziękowałam i pobiegłam do wujka przytulić go.



Następne etapy minęły dosyć szybko. I wiecie co ? Po około 2 miesiącach zajęłam drugie miejsce. Wszyscy byli ze mnie dumni. Moje życie dopiero się zaczyna .. 

piątek, 30 listopada 2012

Bohaterowie




Kasia Kosmowska - główna bohaterka.  17-to letnia, przeciętna dziewczyna. Często się uśmiecha. Pochodzi z Polski. Uwielbia śpiewać i grać na pianinie. Jej marzeniem jest wydanie płyty z własnymi piosenkami. Lubi zawierać nowe znajomości, nienawidzi być na kogoś utrzymaniu.



Eliza Magnowska - Ma 17 lat i mieszka w Polsce . Jest przyjaciółką Kasi. W przyszłości chciałaby zostać chirurgiem i zamieszkać w Londynie. Jest niecierpliwa, troszczy się o innych i uwielbia  grać na gitarze.



Klaudia Małaszczyk  -  Ma 19 lat. Urodziła się w Liverpoolu, ale obecnie mieszka w Londynie. Lubi grać na gitarze. Sympatyczna, ale zarazem uparta. W przyszłości chciałaby zostać modelką i tak jak każda dziewczyna spotkać swoją miłość.















Caroline Flack - Ma 31 lat i jest ''przyjaciółką'' Harrego











Danniele Peazer - dziewczyna Liama









Eleanor Calder - dziewczyna Louisa.












Perrie Edwards - pojawi się później.







iiiiii

One Direction
Od lewej : Liam, Louis, Niall, Zayn i Harry







Okej to są bohaterowie! Prolog pojawi się w ten weekend. Mam nadzieję, że będziecie czytać. No to chyba na tyle. Do zobaczenia <33